ZAJĘCIA IV.

Odbiorco, obudź się!

IV.C. Krytycznie przed telewizorem

 

Oglądanie telewizji można wykorzystać do uczenia krytycznego myślenia. Nie znaczy to, że trzeba wszystko krytykować, warto odróżniać rzeczy ciekawe i rozwijające od tego, co szkodzi i ogłupia. Tutaj szczególnie widać, że myślenie krytyczne angażuje nie tylko rozum, ale i uczucia. Zachwyt, wzruszenie albo złość czy zawód, jakich doznajemy przed telewizorem, mogą mieć kluczowe znaczenie dla oceny przekazu.

Aby myśleć krytycznie przed telewizorem, trzeba:

1. Stawiać pytania

Jak program ma się do naszej wiedzy i oczekiwań? Czy człowiek, który go przygotował, myślał podobnie jak my? Czego nowego się dowiadujemy, a co sobie tylko przypominamy? Co twórcy programu sądzą o nas? Czy dobrze przewidzieli nasze reakcje? Czy to, co ma śmieszyć, śmieszy?

2. Rozpoznawać stronniczość

Niektórzy wierzą, że informacje pochodzące z telewizji muszą być prawdziwe. Krytyczne myślenie wymaga założenia, że większość wiadomości jest prezentowana ze specyficznego punktu widzenia. Trzeba nauczyć się go rozpoznawać. Ktoś przekonuje nas, że masło jest lepsze od margaryny (albo odwrotnie), a biopaliwa szkodzą lub nie naszym samochodom. Skąd to wiadomo? Co chcą osiągnąć ci, którzy nam to przekazują?

3. Sprawdzać kontekst

Kto, do kogo i w jakich okolicznościach mówi? Gdzie zdarzenia mają miejsce? Kiedy? Inną rangę ma informacja dziennikarska bez podania źródła, że papież ma przyjechać do Polski, niż oficjalny komunikat Watykanu.

4. Poszukiwać innych punktów widzenia i źródeł informacji

Czy możemy sprawdzić podaną informację? Czy możemy ją porównać z innymi? Jak tę okrutną scenę widzi młodsze dziecko? Czy ten dowcip śmieszy także ludzi np. otyłych?

Opracowanie Grażyna Czetwertyńska, program "Szkoła z klasą", CEO